wtorek, 9 czerwca 2015

Ellie Goulding book tag



Dziś zapraszam Was do przeczytania tagu, który po raz pierwszy ujrzałam na blogu KittyAilly - Biblioteczka ciekawych książek i to jej bardzo dziękuję za nominację do tego tagu. Akurat piosenki Ellie Goulding lubię, więc milo mi będzie opowiedzieć na pytania z jej piosenkami związane :) Trochę to trwało, ale wreszcie odpowiadam na pytania :)


1. My blood: Książka pełna śmierci lubianych bohaterów.
Cóż może nie umarło tu zbyt wielu bohaterów, tylko jeden, ale z to jaki! Bohater którego uwielbiałam! Dla mnie taką książką jest bez dwóch zdań "Gwiazd naszych wina".

2. Death In The Water: Książka, której wspaniałość później przepadła.

"19 razy Katherine", nie jest tu tak, że najpierw mi się podobała, a potem przestała, tylko postawiłam chyba troszkę zbyt wysoko poprzeczkę tej książce i trochę się na niej zawiodłam. Gdy po nią sięgałam miałam wielkie nadzieje na to, że będzie ona wspaniała, była dobra, ale nie aż tak jak się tego spodziewałam.

3. Beating Heart: Książka, która trzymała w napięciu.
Chyba jest to "Hopeless", książka, której tajemnicy nie mogłam rozszyfrować, przez co cały czas byłam w napięciu.

4. Love Me Like You Do: Książka, której bohatera kochasz tak po prostu.
Maksym z "Pamiętnika nastolatki", taki ideał chłopaka, jakiego chyba każda dziewczyna chciałaby spotkać. Zdobył moje serce już w momencie kiedy się pojawił i cały czas bardzo lubię tę postać za... całokształt :D

5. Lights: Książka, która rozświetliła Ci drogę do czytania.
Nie wiem jaką książkę mogłabym tu podać. Czytam od dziecka i raczej nie kojarzę żadnej książki, która by mi tę drogę rozświetliła ;)

6. How Long Will I Love You: Książka, do której miłość nie ma końca.
"Czynnik miłości", minęło już sporo czasu odkąd czytałam ją ostatni raz i cały czas ją uwielbiam! To jedna z takich książek o których się nie zapomina :) Pokochałam ją, kiedy po raz pierwszy ją czytałam i nadal ją kocham :)

7. Mirror: Książka z wątkiem nieszczęśliwej miłości.
Raczej nie jest to najodpowiedniejszy tytuł, ale "Love, Rosie" - przez to, że bohaterowie cały czas się ze sobą mijali, mimo, że się kochali, to wiązali się z innymi osobami.

8. Burn: Książka, o której chciałbyś zapomnieć.
"Hopeless"! Chcę o niej zapomnieć, żeby móc ją jeszcze raz przeczytać i być tak samo zdziwioną jak za pierwszym razem podczas czytania tej książki :D

9. Explosions: Książka wypełniona emocjami.
Po raz kolejny już - "Hopeless", nie jeden raz musiałam robić przerwy w czytaniu, by nie wybuchnąć z namiaru emocji!

10. Anything Could Happen: Książka, której zakończenia się nie spodziewałeś.
"Gwiazd naszych wina" - może niektórym to zakończenie wydawało się banalne, nie chcę tu spojlerować, ale ja cały czas byłam przekonana, że jednak umrze inna osoba...



piątek, 5 czerwca 2015

Stosik 5/2015


Nadszedł czas by pokazać Wam moje majowe zdobycze :D Jest ich dość sporo, jak na mnie, wszystkich książek jestem bardzo ciekawa i  już nie mogę się doczekać wakacji kiedy część z nich zamierzam przeczytać :)
Od góry:

  1. Krystyna Mirek - "Miłość z jasnego nieba"
  2. Stephanie Perkins - "Anna i pocałunek w Paryżu"
  3. Ella Harper - "Cząstka Ciebie"
  4. Ewa Nowak - "Nie do pary"
  5. Rainbow Rowell - "Eleonora&Park"
  6. Małgorzata Warda - "Najpiękniejsza na niebie"
  7. Marlena De Blasi - "Wieczory w Umbrii"
  8. Zoe Sugg  - "Girl online"
  9. Robert Schneider - "Pierwsze Damy Francji"
Pierwsze trzy książki pochodzą z biblioteki, pierwsza to dzieło Pani Mirek, jestem bardzo ciekawa tej powieści ponieważ dwie jej książki bardzo przypadły mi do gustu, kolejne dwie zaciekawiły mnie swoim opisem ;) Kolejna książka to "Nie do pary", którą otrzymałam do recenzji, powieści Ewy Nowak bardzo lubię dlatego jestem ciekawa czym tym razem mnie zaskoczy :)"Eleonora&Park" oraz "Girl online" to książki, które zakupiłam w Biedronce, w moim zdaniem bardzo okazyjnych cenach :D "Najpiękniejszą na niebie" już od jakiegoś czasu chciałam przeczytać, dlatego też nie mogłam jej, nie kupić ;) A "Wieczory w Umbrii", a także "Pierwsze Damy Francji" to książki do recenzji, pierwszą z nich już czytałam i bardzo mi się podobała ;) 

Koniecznie dajcie znać, które książki polecacie! :)

wtorek, 2 czerwca 2015

Podsumowanie maja


Kolejny miesiąc, który niesamowicie szybko upłynął! Niestety maj był dla mnie dość słaby pod względem czytania, czego efektem są tylko cztery przeczytane książki. Nie mogę się już doczekać wakacji w czasie których zamierzam nadrobić wszelkie czytelnicze zaległości, sama nie wiem jak to zrobię, bo książek uzbierało się dość sporo, ale przynajmniej będę próbować :) Liczę też na to, że czerwiec będzie choć trochę lepszy pod względem czytania ;)
Majowe wyniki prezentują się tak:
  1. "Nie zabierajcie mi dziecka" - Cathy Glass - 304 strony
  2. "Kiedy cię poznałam" - Cecelia Ahern  - 416 stron
  3. "Polowanie na motyle" - Krystyna Mirek - 264 strony
  4. "Wieczory w Umbrii" - Marlena De Blasi - 416 stron
Razem przeczytałam 1400 stron, czyli około 45 stron dziennie.
Najlepsza książka: W tym miesiącu czytane przeze mnie książki były na dość wyrównanym poziomie, ale jednak chyba najbardziej urzekło mnie "Polowanie na motyle" .
Najgorsza książka: - 
Licznik obserwatorów wzrósł o kolejne 12 osób za co serdecznie dziękuję!

A Wam jak minął maj?

niedziela, 31 maja 2015

Marlena De Blasi - Wieczory w Umbrii

Miranda, Ninuccia, Paolina i  Gilda od lat spotykają się w czwartki, by zjeść wspólny posiłek, wspólnie spędzić czas, porozmawiać o życiu, czasem dołączają do nich również mężczyźni jednak to one są głównymi bohaterkami czwartkowych wieczorów. Każdemu spotkaniu towarzyszą niezwykle ciekawe, tradycyjne umbryjskie potrawy.

Wspólne czwartkowe kolacje to dla czterech przyjaciółek tradycja, którą to Marlena De Blasi nam przybliża. Możemy śledzić rozmowy bohaterek na kartach powieści, dowiedzieć się co gotują, o czym myślą, jakie są ich rozterki.
Autorka również uczestniczyła w ich spotkaniach, mimo, że początkowo była dla nich obcą osobą, ponieważ nie była Umbryjką, to z czasem kobiety zaczęły ją traktować jak jedną z nich.

Początkowo jakoś nie mogłam wczuć się w tę powieść, ale trochę później książka całkowicie mnie pochłonęła. Niemal czułam smak i aromat opisywanych przez autorkę potraw. Każde danie pisarka dokładnie opisuje, w taki sposób, że niemal czułam wszystkie zapachy!
Dodatkowym plusem dla osób lubiących gotować mogą być przepisy z tyłu książki, gdzie autorka opisała większość dań, które przewijały się przez karty powieści.

Nie jest to oczywiście książka tylko i wyłącznie o gotowaniu, choć rzeczywiście duża jej część jest temu poświęcona. Każda z kobiet ma swoje życie, które zostało tu opisane, dowiadujemy się jakie było wcześniejsze życie Mirandy, Ninucci, Paoliny oraz Gildy, każda z nich wiele doświadczyła, ich historie są nostalgiczne, czasami wzruszające. Wszystko, co opowiadały czytałam z wielkim zaciekawieniem, czasem zdziwieniem. Ich historie są wyjątkowe i tajemnicze i głównie przez te opowieści "Wieczory w Umbrii" bardzo mi się podobały.

Malownicze krajobrazy, pachnące potrawy pięknie opisane przez autorkę sprawiają, że można to wszystko zobaczyć i  poczuć w wyobraźni. Tradycyjne potrawy Umbrii niemal pachną po przez karty powieści, każde danie jest na swój sposób ciekawe i przyznam, że bardzo chętnie wypróbuję któryś z przepisów podanych przez autorkę. "Wieczory w Umbrii" to niesamowicie klimatyczna opowieść, którą polecam osobom które lubią gotować, bo z pewnością umbryjskie potrawy je zaintrygują, ale polecam tę książkę również każdemu, kto lubi tajemnicze, czasem wzruszające historie. Według mnie to powieść naprawdę warta przeczytania!

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Muza (Akurat)!

wtorek, 26 maja 2015

Krystyna Mirek - Polowanie na motyle

Weronikę , Kasię i Klaudię wiele dzieli, ale też wiele łączy, wszystkie chcą w życiu doznać prawdziwej miłości. Weronika to świeżo upieczona mężatka, jest w szczęśliwym związku, jednak szybko pojawiają się pierwsze nieporozumienia, skrywana przez dziewczynę tajemnica, burzy zaufanie w ich związku.
Kasia zrywa kontakty z chłopakiem, któremu bardzo na niej zależy i nieszczęśliwie zakochuje się w swoim szefie - Tymonie. Dziewczyna już po pierwszym spotkaniu Tymona, całkowicie traci rozum i porzuca wszystkie swoje wcześniejsze plany.
Klaudia by zapomnieć o uczuciu które żywiła do męża swojej przyjaciółki wyjeżdża do Niemiec. Jednak pewna wiadomość szybko zaważa na jej dotychczasowym życiu.

Po przeczytaniu wspaniałego "Podarunku", nie mogłam się doczekać, aż sięgnę po kolejną powieść z dorobku Krystyny Mirek. Jak się okazało "Polowanie na motyle" to druga część "Promu do Kopenhagi", ale ja dowiedziałam się o tym dopiero po przeczytaniu książki, ale myślę, że kolejność nie ma tu bardzo dużego znaczenia, ja przynajmniej nie odczuwałam "braków" z powodu nie znajomości pierwszego tomu.

Kolejna powieść Pani Mirek, która niesamowicie przypadła mi do gustu. Autorka wykreowała świat, w który można się wczuć całym sobą, pełen ciepła, które wypełnia całą opowieść. Książka ta opowiada o miłości - nie zawsze udanej i szczęśliwej, ale również przyjaźni, która ma wielką moc i spełnianiu marzeń. Jest to niezwykle urocza historia, której bez problemu można się oddać i zapomnieć o wszystkim dookoła.

Wielowątkowość nadaje fabule uroku. Z zaciekawieniem śledziłam naprzemiennie losy Weroniki, Klaudii oraz Kasi. Jest to idealna książka na smutne wieczory, która wciąga bez reszty i nie można się od niej oderwać. Książki Krystyny Mirek są tak bardzo przepełnione wiarą i nadzieją, że nie sposób po ich lekturze być negatywnie nastawionym do życia. Autorka pokazuje, że motyle w brzuchu nie zawsze muszą oznaczać miłość, czego doskonałym przykładem jest babcia Kasi, która motyle chce poczuć z zupełnie innego powodu.
"Polowanie na motyle" to przepiękna opowieść, która daje nadzieję i choćby z tego względy warto po nią sięgnąć. Ja z całą pewnością sięgnę po pozostałe książki Krystyny Mirek!

piątek, 22 maja 2015

Colorful book tag


Za nominację do dzisiejszego tagu dziękuję bardzo KittyAilla z bloga Biblioteczka ciekawych książek. Już spieszę odpowiadać na pytania :)

SZARY, to kolor ponadczasowy - książka, która może być uznana z ponadczasową.
Hmmm... dla mnie chyba na zawsze, będzie to książka "Dzieci z Bullerbyn", mimo, że była pisana ładnych parę lat temu, to nawet dzisiejsze dzieci zachwycają się tą opowieścią. Sama - uwielbiam ją :)

CZARNY, jest kolorem silnych emocji - książka, która wywołała u ciebie największe emocje.
"Hopeless" - niewątpliwie, czasem musiałam nawet przerywać czytanie, bu trochę się wyciszyć i uspokoić, niesamowicie emocjonalna książka :)

BIAŁY, to symbol neutralności - książka, do której jesteś neutralnie nastawiona.
Myślę, że taką książką jest "W śnieżną noc", przyjemnie się ją czytało w świątecznym klimacie, ale jednak miała kilka wad i nie wszystko mi się w niej podobało,

NIEBIESKI, kolor wytrwałości, niezawodności -książka, która cię nie zawiodła mimo różnych opinii na jej temat.
Właściwie nie wiem jaka książka wpasowałaby się w to pytanie, może "Zostań, jeśli kochasz", słyszałam o tej powieści różne opinie, ale jednak okazała się świetną opowieścią, przynajmniej dla mnie :)

ZIELONY, jest kolorem nadziei  - książka, która dała ci nadzieję.
Tutaj od razu przyszedł mi do głowy "Podarunek", książka przepełniona wiarą i nadzieją na lepsze jutro, cudowna historia :)

CZERWONY, to kolor miłości, alei również nienawiści - książka, którą kochasz i nienawidzisz jednocześnie.
"Gwiazd naszych wina" - kocham ją, ale to zakończenie... nie chcę tu spojlerować, ale myślę, że osoby, które czytały tę powieść wiedzą, o który moment mi chodzi.

ŻÓŁTY, to kolor słońca i radości - książka z którą wiążesz najwięcej wspomnień.
Ogromny sentyment mam do serii "Pamiętnik nastolatki" i mimo, że ostatnio nie wzbudza we mnie już takich emocji jak kiedyś, to mam z nim związanych wiele wspomnień :)

ZŁOTY, to symbol bogactwa - książka, która była prawdziwym bogactwem, jeśli chodzi o treść na jej kartach.
Po raz drugi już - "Hopeless", książka bogata w treść pełną emocji :)

Nie nominuję nikogo do zrobienia tego tagu, jednak jeśli ktoś jest chętny to oczywiście zapraszam do jego wykonania, chętnie poczytam wasze odpowiedzi :)



wtorek, 19 maja 2015

Veronica Roth - Niezgodna

W życiu Beatrice nadchodzi pierwszy ważny wybór, musi zdecydować, czy zostać z rodziną w Altruizmie, czy też wybrać na resztę życia inną frakcję. Dziewczyna spośród pięciu frakcji, decyduje się na Nieustraszoność i staje się waleczną Tris. Musi wykazać się ogromną odwagą i wytrwałością by przetrwać nowicjat Nieustraszonych. Tris kryje tajemnice o której w żadnym wypadku nie mogą się dowiedzieć Nieustraszeni, czy jej się uda?

Nie mam pojęcia, jak się zabrać za tą opinię, ponieważ na ogół nie czytam książek z gatunku fantasy, ta jest jedną z nielicznych, które przeczytałam. Nie mam nawet porównania z innymi podobnymi książkami. Mimo to, podobała mi się, nawet bardzo. Właściwie, nawet nie sądziłam, że powieści tego gatunku mogą mi się spodobać. Myślę też, że przygoda z "Niezgodną", może nie być tylko jednorazowa. Pewnie nie stanę się jakąś ogromną fanką fantasy, czy dystopii, ale wydaje mi się, że to dobra droga, bym od czasu do czasu przeczytała coś z tej kategorii. Na razie wiem na pewno, że przeczytam pozostałe części "Niezgodnej".

Książka naprawdę ciekawa, z trzymającą w napięciu akcją. Autorka nie daje nam chwili wytchnienia. Sam styl pisarki jest ciekawy, czyta się dość szybko, jedyne co momentami mnie irytowało to zbyt długie opisy (przynajmniej dla mnie), które chwilami trochę nudziły, jednak z czasem się do nich przyzwyczaiłam. Jest jeszcze jedna rzecz, która nie daje mi spokoju, a mianowicie szybkie zakończenie książki. Gdy akcja nabrała jeszcze większego rozpędu niż wcześniej, powieść szybko się skończyła, według mnie trochę za szybko, przez całą książkę autorka serwowała długie opisy, a gdy przyszło do momentu gdzie właśnie opis walk można by rozszerzyć, to wszystko szybko się skończyło, ale moja subiektywna opinia.

Bohaterowie, według mnie byli naprawdę dobrze wykreowani - sympatyczna Tris, odważna, trochę lekkomyślna. Cztery intrygujący, nieustraszony i oczywiście przystojny.
Kolejnym plusem jest to, że bez problemu można się wczuć w fabułę, która jest niebanalna.
Myślę, że jak na debiut, autorka poradziła sobie naprawdę dobrze, było kilka niedociągnięć, ale to nadal dobra książka po którą warto sięgnąć. "Niezgodna" ma w sobie coś takiego co niesamowicie przyciąga do zapoznania się z drugą częścią. Dlatego, mimo, że może nie wszystko mi się podobało, to z pewnością sięgnę po "Zbuntowaną".
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka