sobota, 12 marca 2016

Co różni Archera Hale'a od innych bohaterów New Adult?

Grafika wykonana przez Natalię z bloga "Książkowe "kocha, nie kocha"

Ostatnio pojawia się coraz więcej powieści z gatunku New Adult, a co za tym idzie, coraz więcej książkowych przystojniaków! "Bez słów" ma Archera, który zdecydowanie różni się od pozostałych bohaterów gatunku! Moją recenzję przeczytacie dopiero w kwietniu, ale już teraz chciałbym Wam przybliżyć postać Archera :) I to w wyjątkowy sposób, bowiem przez porównanie z innymi zawracającymi w głowie ciachami.

~ Wrażliwy - jest bardzo wrażliwy, może dlatego, że przez większość czasu żył sam. W porównaniu choćby z Brockiem z "Amber", który czasami zachowuje się naprawdę „mało wrażliwie”, Archer jest dużo bardziej czuły.

~ Troskliwy - bardzo troszczy się o Bree. Wiedząc, że dziewczyna boi się burzy, przybiega do niej, aby nie musiała siedzieć w domu samotnie. Która nie chciałaby takiego kochanego chłopaka, co? Porównując go do takiego Dillona z "Collide", który myśli raczej o tym, by dosłownie przywłaszczyć sobie Emily, a nie się o nią troszczyć, Archer jest o wiele bardziej opiekuńczy.

~ Cichy i Spokojny - dla jednych może to być minus, ale według mnie to jednak spory plus, ponieważ patrząc na bohaterów, którzy czasem powiedzą więcej niż powinni, skromność i milczenie Archera mają swoje dobre strony.

~ Ambitny - mimo że nie zawsze ma z górki, a właściwie częściej pod górkę, radzi sobie na tyle dobrze, na ile potrafi. Porównując go choćby do Tylera z "Czy wspominałam, że cię kocham?", który w pewnym momencie nie robi zbyt wiele, by ruszyć do przodu, Archer jest zdecydowanie bardziej ambitny.

~ Wierny - porównując Archera do wielu bohaterów, którzy nie są stali w swoich uczuciach, Archer to wzór! Więcej nie mogę zdradzić, by nie zaspoilerować ;)

~ Szczery - mam wrażenie, że ten człowiek nie potrafi kłamać czy oszukiwać! Porównując go przykładowo do Tylera z „Czy wspominałam, że cię kocham?”, który w pewnym momencie trochę za bardzo miesza, Archer jest dużo lepszym przykładem do naśladowania ;)

~ Pracowity - przez lata siedział zamknięty w czterech ścianach, ale wszystko wokół własnego domu zrobił sam! Gdyby tak pomyśleć, właściwie ciężko mi znaleźć kogoś w wieku Archera w książkach New Adult, kto byłby jakoś szczególnie pracowity.

Archer to książkowy ideał, którego ma się ochotę zabrać do realnego świata. Jest jak rycerz na białym koniu, który zrobiłby dla swojej ukochanej dosłownie wszystko! Myślę, że większość kobiet marzy o swoim Archerze, który najchętniej przychyliłby dla niej nieba!
Już teraz zachęcam Was do przeczytania „Bez słów”, którego premiera odbędzie się 30 marca, myślę, że nie będziecie żałować! Z kolei już wkrótce będziecie mogli poznać moją opinię na jej temat :)

Książkę miałam okazję przeczytać dzięki Book Tourowi Wydawnictwa Otwarte i Książkowego ”kocha, nie kocha”.


Już teraz do kupienia w empiku (po kliknięciu w okładkę zostaniecie przeniesieni na stronę tej księgarni).

19 komentarzy :

  1. IDEAŁ!
    Chcę tę książkę!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm.... nie czytałam, ale z pewnością po nią sięgnę ;)
    Serdecznie pozdrawiam.
    http://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie takim postem zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki! Trafiłaś w mój czuły punkt. Ten facet wydaje się być... idealny :)
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam i nie planuje poznać :) Nie bawią mnie tacy 'idealni' faceci. Nie są zbyt wiarygodni.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie sobie poradziłaś z wyróżnieniem Archera spośród innych bohaterów!
    Dla mnie fakt, że jest cichy i spokojny nie jest wadą, a wręcz jedną z lepszych cech, jakie nadała mu autorka! To właśnie to wyróżnia go najbardziej. W większości powieści główni bohaterowie to pewni siebie faceci, których wszędzie pełno, a z Archerem jest inaczej. To, że jest cichy i spokojny nadaje u delikatności. To bohater, który zdecydowanie stanowi jeden z lepszych elementów "Bez słów"! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przeczytam o tym bohaterze. Czy ma jednak jakieś wady :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak każdy, choćby to, że jest nieśmiały ;) Dla niektórych niektóre wymienione przeze mnie cechy, które mnie urzekły innych mogą odstraszać, to już kwestia gustu ;)

      Usuń
  7. Raczej nie czytam książek z gatunku YA, ale przez ten bum narobiłam sobie na kilka z nich ochotę, a to jedna z nich ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Ideał! Niczym Aaron Warner! <3 Chcę takiego chłopaka! Szkoda, że idealnych mężczyzn nie ma w rzeczywistości! Nikt nie jest doskonały niestety. :)
    Czekam na recenzję ''Bez słów''!
    Buziaki!
    StromWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Rany, prawie jak ideał! Muszę mieć tą książkę, muszę! <3


    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie. ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przeczytam książkę z takim bohaterem! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na moje trochę wydaje się wyidealizowany, a ja strasznie nie lubię przerysowanych bohaterów męskich. No i jakoś nie ciągnie mnie specjalnie do tej powieści...
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo trafne spostrzeżenia, szczególnie jeśli chodzi o Dillona i Tylera. Archer jest od nich o wiele lepszy i też uważam, że to ideał mężczyzny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten bohater faktycznie wydaje się być ideałem, a to ogromnie zachęciło mnie do tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajnie wyszedł ten post i zgadzam się z każdym jego punktem! :)
    Chciałabym takiego Archera spotkać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że Archer to mężczyzna idealny! Szkoda tylko, że istnieje jedynie na kartach powieści... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z niecierpliwością czekam na twoja opinię. Zaintrygowałaś mnie postacią tego bohatera.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Koniecznie muszę zdobyć egzemplarz dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś tak nie do końca wierzę w tych idealnych bohaterów z New Adult. ;) czy po latach trwania w związku nadal byliby tacy: troskliwi, wierni, wyrozumiali...? ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka