Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Chmielarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Chmielarz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 czerwca 2020

Wojciech Chmielarz - Wyrwa


Maciej Tomski musi szybko odnaleźć się w nowej rzeczywistości, kiedy wali mu się świat po śmierci żony. Jak poukładać to wszystko na nowo, jak powiedzieć o tym córkom? To jednak nie wszystko, Maciej nie wie jak to możliwe, że jego żona zginęła w miejscu, w którym w ogóle nie powinna być. Wkrótce okazuje się, że Janina miała więcej sekretów, niż można się było spodziewać.

Mam wrażenie, że nikomu tak dobrze nie wychodzą książki obyczajowe jak Wojciechowi Chmielarzowi. "Wyrwa" jest co prawda thrillerem psychologicznym, ale tak jak w innych książkach tego autora, które czytałam, więcej w niej obyczaju i części psychologicznej niż thrillera. Nic straconego, bo autor jest tak doskonałym obserwatorem i kreatorem rzeczywistości, że napisał naprawdę świetną powieść, która daje do myślenia i wciąga. Większa część książki to dochodzenie do prawdy o śmierci żony Macieja Tomskiego. Jest tu trochę zwrotów akcji, ale tak naprawdę dopiero ostatnie strony wprowadzają klimat thrillera i jak na tego autora przystało końcówka pozostawia czytelnikowi pytania, na które musi sobie odpowiedzieć sam. Z jednej strony nie lubię kiedy autor pozostawia nas z wieloma pytaniami, a z drugiej, już na tyle przyzwyczaiłam się, że Wojciech Chmielarz robi tak w swoich książkach, że byłoby dla mnie dziwne gdyby tym razem było inaczej.

"Wyrwa" jest historią tragedii rodzinnej, żałoby i nierozwikłanej zagadki śmierci Janiny Tomskiej. Autor w dużej mierze skupia się na wewnętrznych przeżyciach męża Janiny po jej śmierci, jednych ta część może nudzić, ale autor pokazał przejmującą walkę ze stratą i radzenia sobie z nową rzeczywistością. To książka tak naprawdę dość zwyczajna, ale mimo wszystko ma w sobie coś, bo wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć między kolejnymi rozdziałami. Końcówka to już bardziej kryminalny klimat, ale nie wiem, czy właśnie zakończenie do końca mnie satysfakcjonuje, jak dla mnie jest nieco niedopracowane i naciągane, sama do końca nie wiem co o nim myśleć. Nie zmienia to jednak faktu, że cała książka bardzo przypadła mi do gustu, podobają mi się przede wszystkim portrety psychologiczne bohaterów jakie stworzył autor, każde z bohaterów ma tak naprawdę wiele warstw, nie każdy pisarz potrafi tak dobrze to przedstawić, a Chmielarz tak.

Jak już wspominałam to książka bardziej obyczajowa, niż thriller, więc nie spodziewajcie się tutaj jakiegoś wielkiego dreszczyku emocji. Owszem jest parę zwrotów akcji, ale raczej daleko im do klimatu typowego thrillera. Fani Chmielarza jednak nie powinni być rozczarowani. Ja jestem w miarę usatysfakcjonowana tym co otrzymałam, czyli wciągającą historią, która pozostaje w myślach na dłużej. Fajnym uzupełnieniem książki jest słuchowisko - "Wyrwa. Historia Ułana", można je przesłuchać przed lub po książce, jest krótkie, ale bardzo ciekawie opowiedziane. Polecam zarówno główną historię, jak i właśnie słuchowisko.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję empikgo!

wtorek, 26 maja 2020

Wojcieh Chmielarz - Wyrwa. Historia Ułana


Ułan to młody mężczyzna, któremu wydaje się, że może wszystko i nigdy nie zostanie ukarany za swoje wykroczenia. Jego wujek - policjant skutecznie tuszuje wszystkie występki bratanka, który czuje się bezkarny. Jednak czy wszystko da się ukryć? Kiedy na jednej z imprez dochodzi do bójki, a ułan rani butelką syna lekarza, okazuje się, że może nie być łatwo przekonać ojca poszkodowanego, aby nie wnosił sprawy do sądu.

Audiobooki to raczej nie moja bajka. Jakoś nie potrafię żadnej książki przesłuchać do końca i ostatecznie kończy się na tym, że zaczynam ją w audiobooku, a kończę w wersji elektronicznej lub papierowej. To słuchowisko zaciekawiło mnie jednak z tego względu, że nie czyta go jedna osoba, a każdej postaci udziela głosu inny aktor i to jest strzał w dziesiątkę! Chętnie wysłuchałabym więcej takich audiobooków. Zwłaszcza, że dobór obsady był tutaj świetny i naprawdę można było poczuć klimat tej historii.

Mamy tutaj historię z przeszłości, tajemnicze utonięcie ojca Ułana, którego szczegóły tuszuje policjant oraz opowieść o Ułanie, mężczyźnie, który robi co chce nie ponosząc za to konsekwencji. W tym krótkim słuchowisku są manipulacje, kłamstwa i tajemnice, które sprawiają, że całość słucha się na jeden raz. To zresztą krótka opowieść, bo całość trwa 1,5 godziny, jej słuchanie nie zabierze dużo czasu, a z pewnością zachęci do przeczytania głównego tomu, czyli "Wyrwy". Historię Ułana można tak naprawdę posłuchać przed lub po "Wyrwie", bo chociaż według opisu to prolog, to spokojnie można go wysłuchać dopiero po przeczytaniu książki. To bardzo ciekawa inicjatywa, bo tak naprawdę, gdyby autor umieścił historię Ułana i jego wujka w głównej książce, całość mogłaby się trochę nie trzymać kupy, a tak poświęcono im całe słuchowisko.

Bardzo lubię książki Chmielarza, dają do myślenia i pozostają w myślach na dłużej. Autor zwykle pozostawia nas też z niedopowiedzeniami. Ten audiobook warto posłuchać, fanom książek Wojciecha Chmielarza na pewno się spodoba, a pozostałych może zachęci do lektury jego książek. Mam nadzieję, że będzie pojawiało się jak najwięcej takich inicjatyw!

Za możliwość zapoznania się z Historią Ułana dziękuję empikgo!

piątek, 25 stycznia 2019

Wojciech Chmielarz - Żmijowisko


Grupa znajomych ze szkoły co jakiś czas wybiera się na wspólne wakacje. Rozmawiają, wspominają stare czasy, zabierają ze sobą dzieci. Tym razem wybór pada na małą agroturystykę - Żmijowisko. Podczas jednej z wieczornych imprez, zaczynają wychodzić dawne urazy, które już od dawna wisiały w powietrzu, wywiązuje się kłótnia. Następnego dnia okazuje się, że nie ma Ady, dziecka Kamili i Arka. Zaczynają się poszukiwania, ale bez skutku. Rok później kiedy nadal nie wiadomo co stało się z dziewczyną, do Żmijowiska wraca Arek, zrozpaczony ojciec, który pragnie odnaleźć swoje dziecko. Co stało się z Adą?

O książkach Wojciecha Chmielarza słyszałam już nieraz, zwykle w samych superlatywach, a kiedy ostatnio zobaczyłam wiadomość, że "Żmijowisko" ma się doczekać ekranizacji, stwierdziłam, że czas wreszcie sięgnąć po tę książkę. Akcja rozkręca się powoli, dowiadujemy się do działo się od początku wakacji, pomiędzy zaginięciem i teraźniejszością, oraz śledzimy co dzieje się aktualnie. Myślę, że był to bardzo dobry sposób, bo zgrabnie połączył całą historię w całość. O wszystkim jednak dowiadujemy się bardzo powoli, aż chciałoby się powiedzieć "czy to na pewno thriller psychologiczny, a nie obyczajówka?", ale na wszystko przyjdzie czas. Stopniowo poznajemy relacje grupy znajomych, okazuje się, że nie wszystkie wypadają kolorowo, dowiadujemy się o problemach wychowawczych Kamili i Arka, poznajemy też dwójkę nastolatków nie mających nic wspólnego z letnikami, oraz problemy właścicieli agroturystyki. Autor skupia się na psychologicznym zarysie całej tragedii, która się wydarzyła, oraz na innych pobocznych sytuacjach, które są z nią powiązane. Jest to zdecydowanie powieść psychologiczna, czy thriller? Dopiero od pewnego momentu, kiedy akcja nabiera tempa, dzieją się rzeczy naprawdę wstrząsające.

Tragedia, która spotkała rodziców Ady, odbija się bardzo na ich życiu. Kamila właściwie straciła chęci do życia, z kolei z Arka media zrobiły potwora, więc kiedy ten wraca do Żmijowiska właścicielka nie chce go widzieć, a letnicy nie chcą mieszkać z nim w jednej agroturystyce. Z pomocą przychodzi mu Adaoma, dziewczyna jednego ze znajomych Kamili, ona również chce znaleźć zaginioną nastolatkę. Portrety psychologiczne bohaterów są naprawdę dopracowane, a całość skonstruowana tak, że trudno domyślić się jaki będzie finał. A zakończenie naprawdę zaskakuje, po tej początkowo niespiesznie prowadzonej, choć trzymającej w napięciu fabule dostajemy coś czego trudno było się spodziewać. Wszyscy mówili, że zakończenie zaskakuje, a jednak nie spodziewałam się, że aż tak!
Na minus tej powieści zaliczam wolno rozkręcającą się akcję, a mam wrażenie, że niektóre sytuacje, dialogi, były zupełnie nie potrzebne, nie wprowadziły nic znaczącego do fabuły i mogłoby ich po prostu nie być i niczego by to nie zmieniło.

"Żmijowisko" jest książka raczej lekką, patrząc na tle kryminałów, nie jest zbyt wymagająca dla czytelnika i pewnie dlatego tak dobrze się ją czyta. Podoba mi się zarys psychologiczny bohaterów jaki stworzył autor, podoba mi się też sam pomysł oraz zaskakujące zakończenie. Po skończeniu tej książki nadal pozostaje gdzieś z tyłu głowy, co tylko dowodzi, że to była naprawdę dobra książka. Może momentami przegadana, ale jednak wciągająca. Ciekawa jestem innych książek tego autora i na pewno postaram się jeszcze po nie sięgnąć. Czekam też na ekranizację "Żmijowiska", bo mam wrażenie, że książka świetnie nadaje się do pokazania na ekranie. Wam tymczasem polecam lekturę, myślę, że warto przeczytać.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Księgarni Tania Książka!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka