Nareszcie wakacje! Czyli czas, w którym mogę wreszcie leniuchować i czytać! Czekałam na to! Jednak zanim na dobre powitam lipiec, czas podsumować czerwiec, nie było on zbyt dobry pod względem czytania, ale tym razem w ogóle się tym nie przejmuję, bo wszelkie zaległości czytelnicze chciałabym nadrobić w czasie wakacji ;) A na te dwa wolne miesiące czekają naprawdę spore stosiki, które choć po części chciałabym przeczytać.
A czerwiec wyglądał tak:
- "Pierwsze Damy Francji" - Robert Schneider - 384 strony
- "Toxic" - Rachel Van Dyken - 320 stron
- "Collide" - Gail McHugh - 368 stron
- "Nie do pary" - Ewa Nowak - 288 stron
- "Powiedz, że mnie kochasz mamo" - Grażyna Mączkowska - 80 stron z 366
Razem przeczytałam 1440 stron, czyli około 48 stron dziennie.
Najlepsza książka: "Toxic", choć "Collide" również mnie urzekło ;)
Najgorsza książka: -
Licznik obserwatorów wzrósł o kolejne 12 osób, za co bardzo Wam dziękuję!
A Wam jak minął czerwiec? Jakie macie plany na wakacje? :)


